Monday, April 9, 2018

Błyszczyki Color Elixir Cushion MAX FACTOR recenzja



Cześć!

Dziś recenzja nowości od Max Factor. Idzie wiosna więc mam nadzieję, że spodobają się Wam te radosne kolory nowych błyszczyków Color Elixir Cushion. Ja błyszczyki wybieram najczęściej wtedy, kiedy chcę uzyskać lekki efekt na ustach. Gdy chcę by mój makijaż był po prostu cały jasny i lekki w wyrazie lub odwrotnie - gdy moje oczy są bardzo ciężkie i nie chcę przesadzić dodając do nich mocne usta.

Błyszczyki prezentują się bardzo estetycznie i zachęcająco. Tubka jest wyciskana dzięki czemu możemy wykorzystać produkt do cna. Sugerowana cena producenta to 36,99zł jednak widziałam już, że można dostać je w cenie ok 30zł za 9ml. Aplikator to wyprofilowana gąbeczka.



Błyszczyk możemy dostać w 5 kolorach:


015 Starlight Coral

 020 Splendor Chic

025 Shine in Glam

030 Majesty Berry

035 Baby Star Coral


Osobiście z powyższego zestawienia najbardziej podobają mi się kolory 020 i 025 ponieważ są jasne, chłodne i idealne na co dzień. Co do formuły to niestety nie jest już tak kolorowo. Podoba mi się to, że nie mają widocznej perły - jest to czysty, soczysty blask, usta wyglądają jak po przeciągnięciu świeżo wyciśniętym sokiem. Nawilżenie zapewnić ma nam wosk candelilia, witamina E, wazelina i oleje mineralne Niestety jak widzicie błyszczyk lubi się rozwarstwiać i zbierać w załamaniach. Jeśli macie akurat przesuszone usta efekt będzie jeszcze gorszy. Co prawda nie widać tego aż tak przy dwóch wcześniej wspomnianych kolorach, ale przy ciemnych już bardzo. W zależności od tego ile warstw i w jakiej ilości nałożycie taki będzie efekt - powyższy błysk uzyskałam dopiero przy dwóch grubszych warstwach. Nie jest to też błyszczyk, którym można malować się w ciemno - jego kolor jest na tyle intensywny, że wystarczy odrobinę wyjechać poza czerwień wargową i już to widać.

PLUSY:

+ żywe, radosne kolory
+ mocny blask przy większej ilości,
+ składniki odżywcze,
+ opakowanie w formie wyciskanej tubki.

MINUSY:

- zbiera się w załamaniach,
- podkreśla suche skórki,
- widać poszczególne plamy.

Ilość plusów jest większa od ilości minusów, jeśli Wasze usta są w doskonałym stanie zapewne będziecie zadowolone z powyższego produktu. Ja jednak dopóki nie nawilżę swoich ust po chorobie i zimie muszę tym błyszczykom podziękować.

Jeśli chcecie zobaczyć test na żywo tych pomadek zapraszam Was do obejrzenia mojego filmu:



No comments:

Post a Comment